Jako mała dziewczynka nienawidziłam sukienek. Chodziłam tylko w dresach i rozczochranych włosach. Nie dałam sobie uczesać nawet kitki ! Dla mojej mamy, która jest kobietą bardzo elegancką i piękną była to istna zmora. Z upływem czasu pokochałam kobiece ubrania i nie mogłabym wyobrazić sobie mojej szafy bez chociaż jednej sukienki ! Jedni mają manie na punkcie butów, inni torebek a ja sukienek ! Chociaż butów też sobie nie odmawiam ^^
Już za dwa tygodnie czeka mnie jedna z najważniejszych imprez-studniówka. Nie macie pojęcia jak bardzo chcę ubrać moje prawie 15 centymetrowe szpilki i zrobić fryzurę a'la Angelina :)
Tymczasem zostawiam Was z dzisiejszym outfitem. Sukienka miała mieć swoją premierę dopiero na wiosnę, jednak stwierdziłam, ze nie może tak bezczynnie wisieć w szafie.
marynarka Bershka
sukienka Primark
buty Emu
torba Allegro



